lucek: moja strona | blog | galeria | ranking | kolekcja | lista życzeń | aktualnie gram/czytamO mnie
Urodziłem się w Kielcach, na północy. Było fajnie. A potem przeprowadziłem się do Krakowa. I tu też jest fajnie. Mieszkałem trochę w Warszawie, trochę w Londynie. W Warszawie nie jest fajnie, ale w Londynie tak.
Generalnie produkuję litery. Lubię stare karcianki i drinki z wódki oraz cytryny.
Organizuję konwenty i nudzi mi się praca w obecnym zawodzie. Z rzeczy ważnych i zasadniczych wybieram serie Elder Scrolls, NWN, Family Guy. koreańskie MMORPG i wu-xia. Zajmuję się wegetacją. Jeśli kogoś nie lubię, mówię mu to w twarz.
Plotki mówią, że jestem:
- gburem
- prostakiem
- erudytą
- bucem
Moje strony :
-
blog sesji, które prowadzę,
-
mój livejournal designerski,
wiek: 28;
serce: po lewej, czarne;
wyznanie: kabotyn;
kolor oczu: i tu jest kurde problem;
nadwaga: wziąłem dwie,
rozmiar ego: przeciętne, zatrudniam 6 tragarzy;
lansuję: Wolsung: Magia Wieku Pary.
gram w: Houses of the Blooded, Warhammer I ed., Shadowrun 4/5 ed., Gasnące Słońca, Cyberpunk 2020.
chcę grać w: Klanarchia, Amber DRPG, Ars Magica 5th Ed., Mutant Chronicles.
Omlet mówi o mnie: emocjonalnie upośledzony dupowłaz :-)
Działy: blog,
developer's diary,
film,
kiedy rozum śpi,
komiks,
konwenty,
polemiki,
przepisy,
sennik,
wrestlingTrailer...
15-09-2008 04:00
Komentarze: 5W działach:
film

...mojej nowej notki.
Siedzę nad masą materiału wideo. Jest nieźle. Jak przezeń przebrnę do końca - zostało mi raptem 5 godzin do obejrzenia - zobaczycie efekty. Będzie to dla Was ostateczny przewodnik, encyklopedia, encyklika i elektrokardiogram. A tymczasem parę słów o tym, czego nie widziałem - i do premiery nie zobaczę:
The Cleveland Show - wrzesień 2008 - Family Guy (w kretyńskim tłumaczeniu polskiego dystrybutora: Głowa Rodziny) doczekał się serii odpryskowej. Cleveland Brown, murzyński przyjaciel Petera Griffina wyrusza na podbój Foxa. Nie mam pojęcia jak Sethowi chce się robić trzy ...
Czytaj dalej
Edgar Żaba i Nieustrrrraszeni Pogrrrromcy Wampirrrrów
11-09-2008 23:24
Komentarze: 8W działach:
film

Do dziś pamiętam odgłos zbiorowego sikania w krótkie majtasy. Ośrodek wypoczynkowy w Rochnie pod Łodzią. Wakacje roku 1988, grupa kolonijna 'chłopcy najmłodsi', którą w międzyczasie ochrzciliśmy nazwą Wariaci. Grupowe lanie w gacie ze strachu odbywało się na wieczorkach wideo, na które oficjalnie nie wolno nam było, jako ultragówniażerii, przychodzić. Co stanowiło, rzecz jasna, dodatkową zachętę. Jako, że Kierownik kolonii był w cywilu podwładnym mojego Ojca miałem chody i nie musiałem się do sali wideo zakradać, wchodziłem jak panisko, z oranżadą o smaku la...
Czytaj dalej
Kvlt Klassik versus Lousy Movie
09-09-2008 02:58
Komentarze: 8W działach:
film

Trochę jestem za gówniarz, żeby załapać się na kvlt, jakim w latach siedemdziesiątych obdarzono Great Race. Dodatkowo, za młodu podniecały nas klasyczne Matchboxy, Hot Wheelsów nie dało się kupić, więc nie budowałem torów wyścigowych, a tylko jeździłem Bentleyem z rezydencji w piaskownicy do kurortu przy kałuży (schodki robili przez siedem lat mojego dzieciństwa). A Wacky Racers wkurzało mnie straszliwie, szczególnie kiedy zamiast odjechanych sampli z kreskówek Genndiego Tartakovskiego słyszałem na Cartoon Network rechot Muttleya. I tak jakoś sobie rosłe...
Czytaj dalej
Polcon 2008
05-09-2008 21:15
Komentarze: 4W działach:
konwenty
Ojej jeszcze nie odespałem a już muszę blogować.
Razem z Puszonem rozbiliśmy sobie głowy biegając po konwencie jak oszaleli - ale to temat na osobną historię.
Wszystkie prelekcje na ktorych bylem byly dobre.
Tym razem rozmowy fandomu o sobie nie były trywialne i tendencyjne - ale opiszę to innym razem.
Nie wygrałem żadnego konkursuy, choć nie starałem się, ale i tak jest mi przykro.
Nie wymyslilem żadnych działań w związku z działaniami zwiazanymi z rpg, ale za to tym razem nie przebrałem się za Superbohatera.
Spałem w drogim akademiku.
Wywróciłem się w toalecie ale nikt tego nie widzia...
Czytaj dalej
ConStar 2008 uważam za.
01-05-2008 11:30
Komentarze: 9

Ojej jeszcze nie odespałem a już muszę blogować. Razem z Gerardem rozbiliśmy sobie głowy biegając po konwencie jak oszaleli - ale to temat na osobną historię. Wszystkie prelekcje na ktorych bylem byly dobre. Ale rozmowy fandomu o sobie są coraz bardziej trywialne i tendencyjne - opiszę to innym razem. Wygrałem 2 konkursy, choć nie starałem się troszkę. Nie wymyslilem żadnych działań w związku z działaniami zwiazanymi z rpg, ale za to przebrałem się za Superbohatera. Spałem kątem na materacie. Wywróciłem się w toalecie i widział to pewien twórca systemu autorskiego, który ma wyjść nakładem pewn...
Czytaj dalej
Candlemass w Krakowie
10-10-2007 15:01
Komentarze: 11W działach:
blog

W serwisie rockmetal.pl ukazała się moja relacja z koncertu Candlemass w krakowskim klubie Studio. Nie, żebym zachęcał do czytania, ale też nie zabraniam ;)
Na zdjęciu Ja Też Jestem Osobą Autora ex equo z Niżej Podpisanym, Osoba Wokalisty Candlemass i Solitude Aeturnus - Robert Lowe oraz randomowy lachonek.
l.
Czytaj dalej
Urlopów czar...
16-08-2007 04:10
Komentarze: 10W działach:
konwenty
Słowo wstępu
No i zabili nam Ferdynanda. Wakacje, pełnia sezonu turystycznego, co oznacza, że w pracy jestem potrzebny bardziej niż mudżahedinowi kałasznikow. A ja co? Znikłem byłem! Ha.
Cóż. Tak to już w życiu podłym bywa, że trzeba się wykazać sprytem, żeby ominąć największe cięgi, jakie można od losu otrzymać. Ale uciec z oblężonego przez turystów przedsiębiorstwa, świadczącego dla tychże usługi to nic, w porównaniu z woltą, jakiej onegdaj dokonałem w Lądku Zdrój, wystawiając załogę, managerkę, pub oraz całą korporację, liczącą 3500 lokali, rufą do wiatru... ale to temat na zupełnie inną...
Czytaj dalej
W odpowiedzi na: Polska fantastyka będąca częścią sztuki wysokiej?
08-08-2007 02:18
Komentarze: 21W działach:
polemiki

@Bukins
Słowo daję, nieźle się porobiło na tych nowomodnych uniwerkach, skoro pozwalają poloniście na stawianie heretyckich hipotez. Za moich czasów delikwenta, co by z takimi teoriami wyskoczył, natychmiast przywołanoby do pionu rozpalonym żelazem akademickiej krytyki.
Cóż, polonistyka w Szczecinie musi nie mieć szeregów tych nadpleśniałych naukowców, którzy na kształt marynarzy Davy Jonesa stanowią kadrę i mury mojej Alma Mater (IPUJ). Nikt biednego Bukinsa nie zdekapitował (chyba, bo od Teleportu się na serwisie nie pojawia - ale to tendencja masowa, więc o niczym nie świadczy).
Ale - ...
Czytaj dalej
Death Proof już jutro!
19-07-2007 09:03
Komentarze: 4

Moim ukochanym reżyserem jest Japończyk Takashi Miike. Facet uprawia kino gatunków, a jednocześnie łamie ich reguły. Eksperymentuje z horrorami, kinem akcji, westernami, aż po komedie. Jego robota zapiera dech w piersiach. Kręci nieprawdopodobnie dużo filmów, nie wszystkie są równie dobre, ale gość ma przebłyski geniuszu. Przyjaźnimy się. Niedawno Takashi zagrał epizod w produkowanym przeze mnie krwawym horrorze "Hostel", a ja pojawiłem się w spaghetti westernie Takashiego "Sukiyaki Western Django".
Powiedział Quentin Tarantino w wywiadzie dla Wyborczej. No i jak tu gościa nie lubić? ;)
Pr...
Czytaj dalej
Tarcon! Co? Jeden-zero!
04-07-2007 18:29
Komentarze: 4W działach:
konwenty

Życie na obczyźnie jest trudne. Z dala od pięknej Kongresówki, wygnany od macierzy, ruskich pierogów, czerwono-czarnych zapasek i wychodzenia na dwór muszę jakoś funcjonować w otaczającym mnie świecie.
I wiecie co? Nie ma to jak Galicja. Jedzenie dobre, kobiety czyste, kelnerzy uprzejmi a gryzonie rzeczne nie pyskują. A jak pyskują, to je w mordę ;) I jeszcze można iść na piwko z Puszonem.
I nie ma to jak konwenty galicyjskie, ehh... ConQuesty, ConStary, R-Kony, Krakony, Alchemikony - żyć, nie umierać. Od niedawna do tej listy dopisywać należy debiutanta - Tarcon.
Pierwsza edycja za nami, ...
Czytaj dalej