Blog

Wyświetlono rezultaty 111-120 z 120.

...i po świętach.

26-12-2006 23:25
0
Komentarze: 3
W działach: developer's diary
...i po świętach.
Melduję się na stanowisku. Drugi dzień świniąt, jutro rano na 8:00 do pracy. Cóż było robić? Zpakowałem się w ciapąg 18:09 do Krakowa i pojechałem. PKP ssie. Pociąg z Lublina do Krakowa miał całe 3 (trzy) wagony, z tego jeden I klasy. Nie powiem, dwie godzinki na stojąco lepsze, niż sześć godzin. Ale nie po to płacę te pieprzone 18 złotych z groszami, żeby stać w przeciągu na korytarzu. Cóż, pies im mordy lizał. Autorka na Nibykonkurs w opracowaniu. Możliwe, że nawet uda mi się zdążyć. Ciekawe, ciekawe. Oczywiście, nie liczyłbym na to, ale pomarzyć zawsze można. Na wigilii w domu miałem, p...

przedświąteczne porządki

20-12-2006 15:43
0
Komentarze: 8
W działach: przepisy
Okej. Nie lubię świąt. I co? Nie pasuje to komuś? Przestań czytać, oburz się i zerwij ze mną kontakty towarzyskie. Nie wierzę w boga, w narodziny boga żywego na ziemii, w choinkę, świętego Mikołaja i takie tam. Moje kiszki, moja franca. Ale. Święta nadchodzące to jeden z zabawniejszych kulinarnie okresów roku. Jak powszechnie wiadomo, jestem studentem (haha), żyjącym poza miejscem zameldowania w tak zwanym mieszkaniu studenckim. To, że płacę za nie średnią krajową prawie, to inna sprawa. I to, że dzielę mieszkanie z jednym tylko współlokatorem również nie umniejsza 'studenckości' tego miesz...

Magazyn Time mnie nagrodził. Za YouTube i Wikipedię.

17-12-2006 19:58
0
Komentarze: 3
W działach: developer's diary
Magazyn Time mnie nagrodził. Za YouTube i Wikipedię.
Dwa największe przekleństwa XXI wieku nazywają się Wikipedia oraz YouTube. Status głównego nośnika warstwy semantycznej komunikacji chyłkiem przedreptał od znaku słownego do obrazu. Od końcówki lat sześćdziesiątych ubiegłego stulecia da się zaobserwować trynd, który polega na reanalfabetyzacji społeczeństwa. Ikony, ikony, ikony. Potem zjawisko nabiera cech unterprzeciętnego narciarza, co to właśnie zamienia się w kulę śniegu i zaiwania w dół stoku ruchem jednostajnie przyspieszonym, zyskując jeno na masie. I tak to postępuje sobie, przez te 40 bez mała lat kastrując gros ludzi z umiejętnoś...

Dzień, w którym zginął Mushashiro

16-12-2006 14:57
0
Komentarze: 8
W działach: sennik
Dzień, w którym zginął Mushashiro
Sen z przepastnych archiwów. Przyszedł do mnie J., żeby pochwalić mi się, że zapisał się do szkoły walki kataną, prowadzonej przez jakiegoś japońskiego mistrza, który trenował u samego Musashiro, legendy miecza. Szef tej szkoły głosił wszem i wobec, że jego wizja walki w pełni odzwierciedla istotę tao. Poprosiłem znajomego o kilka lekcji. Okazało się, że on ma już 7 kyu, bo jest naprawdę dobry. Trenowaliśmy dwa dni, on pokazywał mi i tłumaczył ideę walki kataną i sposób jej użytowania. Po pewnym czasie kupiłem sobie własną katanę i postanowiłem ćwiczyć samemu- metoda Musashiro wyglądała mi...

Konfuzja synergiczna

11-12-2006 19:16
0
Komentarze: 4
W działach: developer's diary
Konfuzja synergiczna
A właściwie to nie wiem, po co to klikam. Właśnie mam siódmą minutę kwadransa przerwy od wykańczania magisterki. Jeszcze osiem minut i powrót do pereł Schillera, Kanta i Lyotarda. W sumie to tak patrzę na ten portal co na nim jest mój blog i myślę. O co chodzi? Co to jest to rpg całe? Skąd ja się tu wziąłem? Oprócz tego, że bywam na konwentach (czasem) i mam pół miliona znajomych związanych z grami fabularnymi, to: - nie grałem w rpg od "przedwakacjami", - nie prowadziłem od eee...yyy.... - ostatni podręcznik jaki kupiłem to Księga Plugawego Zła, rok temu, - liczba posiadanych kostek jest w...

telefony, telefony

27-09-2006 15:54
0
Komentarze: 2
W działach: developer's diary
W konieczności pogoni za Michałem Oraczem zmuszony zostałem do zadzwonienia do Wydawnictwa Portal. MOracza zastałem, pokonwersowaliśmy, załatwiliśmy sto spraw. On w pracy, ja w pracy, za biurkami, w zleceniach i klientach, tu ktoś marudzi nad uchem, tam piszczy jakaś drukarka. A ja nagle poczułem się sympatycznie i konwentowo - bo z Michałem mamy okazję spotykać się tylko na konwentach- ale zawsze ucinamy sobie pogawędkę i jest fajnie. Miło tak, w środku sesyjnego zajoba, na dwunastogodzinnych (!) zmianach w pracy nagle poczuć się jak na ConStarze czy PolConie ;) A. MOracz się wygadał i to...

Staropolskie dania wegetariańskie*

08-09-2006 23:55
0
Komentarze: 4
W działach: przepisy
* - Proszę nie krztusić się ze śmiechu. Przed oczyma zdumionej publiki - Staropolskie dania wegetariańskie Jak wiadomo podstawą jarskiej kuchni od czasów pierwszych piastów były rzepa oraz rozmaite kasze. Oto kilka przykładów kreatywnego zastosowania tych dwu doskonałych produktów spożywczych. Jaja kładzione Wrzuć kaszę* do garnka i postaw na ogniu, niech się wypraży chwilę. Zalej warem z szabaśnika, dodaj soli, ugotuj na sypko. Weź jedno jabłko, posiekaj. Posiekaj dwie cebule, półgłówkę czosnku. Weź garść rozmiękłego w wodzie grochu. Na patelnię daj dwie łyżki masła i trochę kminku, s...

Powidła śliwkowe (staropolskie, a jakże!)

07-09-2006 19:49
0
Komentarze: 4
W działach: przepisy
Wrzesień, początek zimy*. Czas na przetwory. Lena siedzi w domu i smaży powidła. Nie wiem, jak robią to w Łodzi, ale wiem, jak ja robiłbym to lat temu trochę. Weź gar wielki, na dno nalej półkwaterkę wody. Postaw na ogniu, niech się nagrzeje. Wrzuć do płóciennego woreczka pół tuzina goździków, gotuj w garncu. Wyciągnij mieszek przed dodaniem śliwek. Weź śliwek węgierkowych obranych dziesięć albo i dwadzieścia funtów i wsyp do gara. Gotuj. Kiedy zacznie wrzeć, zsuń na płytę i duś na wolnym ogniu. Dodaj utartej skóry pomarańczowej z dwu pomarańczy, startej skórki z połówki cytryny i kielis...

O, senny Garnek...

06-09-2006 14:44
0
Komentarze: 0
W działach: sennik
Garnek wrzuca na blogaska swoje sny.. Postanowiłem, że nie będę gorszy od mojego misiaczka i też się uzewnętrznię. I wierzę, że po części spełniam tym obietnicę daną paru osobom ;) Technikalia: wrzucam sny nieobrobione, takie, jakimi zapisuję je zaraz po obudzeniu. A zatem voila, przed Państwem sen z archiwum snów lucka; Zaczyna się od napisu, lustrzanym alfabetem. Wiem, że to "Zagadka srebrnej monety". Wyciemnienie. Siedzimy z Sherlockiem Holmesem w salonie na Baker Street 221B. Sherlock ćmi fajkę, ja popijam herbatę. Słychac pukanie do drzwi, myślę: "To na pewno komisarz Lastrade". Ko...

Bigos staropolski

06-09-2006 12:59
0
Komentarze: 5
W działach: przepisy
Weź garniec kapusty kwaszonej, przepłucz i odciśnij. Wrzuć do gara, zalej odrobiną wody, gotuj bez przykrycia. Weź pół funta pieczeni wołowej, pół funta szynki, pół funta wieprzowiny gotowanej, pół funta wędzonki, funt żeberek wędzonych, pół funta skwarek, pół funta kiełbasy śląskiej pół funta kiełbasy jałowcowej. Pokroj wszystko w kostkę (prócz skwarek). Funt cebuli posiekaj i usmaż na czterech łyżkach smalcu gęsiego. Dodaj garść siekanych śliwek wędzonych, dwie garści borowików suszonych. Zalej kwaterką madery lub dobrego węgrzyna. Do woreczka płóciennego wrzuć gałązkę jałowca z...

ZAMKNIJ
Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.