» Blog » Najważniejsze wydarzenie minionego weekendu...
30-03-2010 19:02

Najważniejsze wydarzenie minionego weekendu...

W działach: wrestling, blog, developer's diary | Odsłony: 10

Najważniejsze wydarzenie minionego weekendu...


Jest wtorek, trzydziesty dzień marca. Temperatura na zewnątrz wynosi jakieś 17 stopni. Temperatura w moim mieszkaniu oscyluje w okolicach 1300...

Właśnie (dla mnie) skończyło się najważniejsze wydarzenie weekendu. Siedemnaście piętnastominutowych kawałków, porozsiewanych po różnych serwisach - tylko dlatego, że żyję w kraju, w którym nie da się* zapłacić i obejrzeć jak normalny, biały człowiek.

Phoenix w stanie Arizona stało się na ten weekend absolutnym centrum wrestlingowego świata. Tysiące fanów z USA i reszty świata zjechało się, aby oglądać najlepszych zapaśników, jakich amerykańska telewizja ma do zaoferowania. Wystarczy tylko rzucić okiem na kartę: (można czytać, poza dark matchem nie ma spoilerów).

1. Otwierający event dark match - 26 Man Battle Royal (w którym zwycięża nieprawdopodobny Yoshi Tatsu).
2. Unified WWE Tag Team Championship Match: The ShoMiz (The Big Show i The Miz) vs. Unified Tag Team Champions (John Morrison oraz R-Truth)
2. Triple Threat Match - Cody Rhodes vs. Ted DiBiase vs. Randy Orton,
3. Money in the Bank Ladder Match - Kane vs. Dolph Ziggler vs. Jack Swagger vs. Shelton Benjamin vs. Christian vs. MVP vs. Drew McIntyre vs. Kofi Kingston vs. Evan Bourne vs. Matt Hardy.
4. Singles Match: Sheamus vs. Triple H (wow!)
5. Singles Match: Rey Mysterio vs. CM Punk,
6. No Holds Barred Lumberjack Match: Bret 'the Hitman' Hart vs. Mr. McMahon.
7. World Heavyweight Championship: Chris Jericho vs. Edge
8. Ten Diva Tag Team Match: Michelle McCool, Layla, Maryse, Alicia Fox oraz Vickie Guerrero vs. Mickie James, Kelly Kelly, Eve Torres, Gail Kim and Beth Phoenix
9. WWE Championship Match: John Cena vs. Batista (!)
10. No DQ, No Count-Out Career vs. Streak Match: Shawn Michaels vs. The Undertaker (!!!).

Imponująca, niesamowita karta. Wielcy zawodnicy, legendy tego sportu (HHH, Undertaker, HBK) i młode wilki - nadchodząca zmiana warty. Emocje, pizza, piwo, kumple. Obstawianie walk, komentarze i replaye.

A kiedy na ring wyszedł Bret Hart... po 13 latach, po wylewie... po Montrealu... o rany. Bret Hart ponownie walczący na WrestleManii. Łza wzruszenia zakręciła mi się w oku.
Main event - walka Undertaker vs. HBK - emocje niesamowite, gryziemy palce - i rozwiązanie absolutnie genialne, nieoczekiwane i poruszające.
Heroizm, walka, emocje. Nie ma nic lepszego od wrestlingu.

Pozdro dla Krakonmena, Nelka i Tarka, z którymi miałem okazję dzielić wczoraj te niesamowite doznania :-)


*) absoultnie nie da się i już. Za to można poczekać półtora miesiąca i obejrzeć na Extreeme Sport.

PS. Pyrkon słabawy, program się sypał. Na szczęście towarzysko było super-uber fajnie, jak zawsze.


l.

Komentarze


~

Użytkownik niezarejestrowany
   
Ocena:
0
TNA TNA TNA:P

wrestlmania nawet nawet:P
30-03-2010 22:00
Nadiv
   
Ocena:
0
Btw: Dzięki za pyrkonową sesję! :) I jak, rozmawiałeś tam jeszcze z panem Piotrem? ;P
30-03-2010 22:03
lucek
   
Ocena:
0
Ehh... Poniedziałkowe RAW było najsmutniejszym RAW od 1999 roku, kiedy to 24 maja, w dzień po PPV Over the Edge zabrzmiało 10 dzwonów dla Owena Harta. Nie lubię patrzyć, jak Legendy odchodzą :-(
31-03-2010 00:38
Sting
   
Ocena:
0
TNA TNA TNA TNA!!!!

A WM jak to WWE, kilka walk ciekawych, reszta chłam. Walka Vince - Bret moim zdaniem totalna kaszana, no ale miło było chłopa zobaczyć po tylu latach na ringu.

A i jak chcesz zobaczyć ostatnią Wrestlemanię w całości, to zapraszam do Radomia na galę Total Blast Wrestling. Pewnie będą puszcząć przed. ;]
31-03-2010 18:59
lucek
   
Ocena:
0
Planuję kiedyś wyskoczyć na TBW - ale odstraszają mnie nieco ceny. 190 pln za ringside to jednak nie jest najlepsza oferta na local promotion ;-)

TNA odrzuca mnie słabymi storyliniami (Kurt Angle vs. Mr. Anderson? Daj spokój... Albo AJ jako heel vs. Abbys... come on...) i mega-licznymi blade jobami. Jak hardcore, to ROH albo inne indie, a nie nudna biszofszczyzna (jakoś mnie nowe TNA Bischoffa i Hogana nie przekonują wcale).


l.

31-03-2010 19:46
Krakonman
   
Ocena:
0
ROH nie jest hardcore. Tam nawet Necro Butcher nie juice'ował ;)
02-04-2010 08:53

Komentowanie dostępne jest po zalogowaniu.

ZAMKNIJ
Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.