lucek: moja strona | blog | galeria | ranking | kolekcja | lista życzeń | aktualnie gram/czytam

15-06-2011 23:59

Na pohybel!

W działach: blog

Na pohybel!Janaza to blackmetalowy projekt z kraju, którego raczej nie podejrzewalibyście o takiego rodzaju produkcje. Anahita, urocze dziewczę z Iraku, stworzyła ten jednoosobowy band, aby pokazać swoją krytykę islamu, unaocznić kłamstwa religii i jej destrukcyjny wpływ na społeczeństwo.

Blackowe podziemie zaczęło się pod koniec pięknych lat '80. W Oslo, zimnej stolicy zimnej Norwegii, w sklepie Helvete przy Schweigaardsgate 56, prowadzonym przez Øysteina Aarsetha, zbierało się kilkunastu bardzo zbuntowanych i bardzo zagubionych młodzieńców. Wówczas, za przynależność do tego nieformalnego kręgu groziły co najwyżej zdziwione spojrzenia staruszek.

Trochę później, gdy smutny szwedzki młodzieniec, Per Yngve Ohlin, przez przyjaciół zwany Pelle, włożył sobie do ust strzelbę i pociągnął za spust, a jego koledzy jeździli po całej Skandynawii, robiąc różne dziwne rzeczy, takie jak palenie kościołów i mordowanie gejów, za bycie blackmetalowcem można było trafić do prasy, więzienia a nawet filmu - Satan rir media nakręcono, co prawda, w 1998, ale brali do niego według zasług...

Kumulacja nastąpiła, kiedy Christian Kvisling Larsson Vikernes, przechrzczony na Varga Vikernesa, postanowił, że najlepszym miejscem dla jego scyzoryka jest środek czaszki Øysteina, w całej Norwegii płonęły kościoły a Black Circle imprezowało na całego. Wtedy zaczęła się norweska wersja nagonki - ludzie na ulicy mogli się do ciebie nie uśmiechnąć - a nawet spojrzeć z przyganą i niechęcia...

W Iraku jest inaczej. Anahita śpiewa:

Burn The Fucking Quran!
End the Stupidity!
And Break The Cage!


i mogą ją za to ukamieniować. Jej rodacy mogą wziąć kilogramowe kawałki kamieni, zakopać ją po kolana w ziemię i tak długo tłumaczyć jej, że islam jest religią pokoju, aż jej ciało zamieni się w krwawą miazgę.

Al-Namrood to kapela z Arabii Saudyjskiej, opanowanej przez naprawdę walniętą islamską sektę wahabitów. Dhul-Qarnayn to skład z Królestwa Bahrajnu. Z kolei Ayyur to jednoosobowy projekt mojego znajomka z Tunezji.

Ci goście muszą się na swoich koncertach pilnować przed tajną policją. Bo jeśli szpicle ich namierzą, to sprowadzą otępiały tłum fanatyków, który krwawo zakończy koncert. Gość stamtąd, który prowadzi zina i gra w jednej z wymienionych kapel, powiedział mi kiedyś, że największa publiczność przed którą grał liczyła 30 osób. I jeszcze o tym, że kiedyś musiał bronić się nożem przed gliniarzem, który chciał go zatłuc pałką na śmierć za czarną koszulkę z blackowymi motywami. I o tym, że to "na śmierć" było cholernie prawdziwe, bo parę miesięcy wcześniej jego kolega nie zdołał się obronić.




l.

46
Poleć Poleć innym tę notkę
Waszym zdaniem...


Strony:  [1]  [2]  [3]  [4]  »
beacon
Ocena:
0
(+1) [troll]
Bahrajn to królestwo, nie sułtanat ;)
16-06-2011 00:05
lucek
Ocena:
0
(+1) [troll]
Sorx, poprawiam.


l.
16-06-2011 00:07
Siman
Ocena:
+8
(+1) [troll]
Mocne.

No cóż, przynajmniej zamiast sfrustrowanych chłopców mających problem z agresją mamy prawdziwy underground i prawdziwy bunt.
16-06-2011 00:51
Neurocide
Ocena:
+17
(+1) [troll]
W Polsce za darcie Biblii dostajesz białaczki - lekki nie jest żywot blackmetalowca - wpisane w koszta.
16-06-2011 01:24
~Ultra Maczeta Antychrześcijańska M

Użytkownik niezarejestrowany
Kłamstwo! Zakłamujesz historię!
Ocena:
+1
(+1) [troll]
16-06-2011 06:39
~Kapitan Adrian Satanello Antykryst

Użytkownik niezarejestrowany
MĘŻCZYZNO JEŚLI NIE CHCESZ SPŁONĄĆ TO NIE KŁAM!
Ocena:
0
(+1) [troll]
dzemeuksis
Ocena:
+8
(+1) [troll]
Rozważając takie sytuacje, jak te w krajach arabskich, warto unikać automatycznego kojarzenia, że to wszystko wina religii. W takim na przykład stalinowskim Związku Radzieckim, czy polpotowskiej Kambodży, ludzie krzywdzili się na gigantyczną skalę bynajmniej nie w imię boże. Wina leży raczej w ludzkiej skłonności do upraszczania sobie obrazu świata... Aj, chciałbym dokładnie wytłumaczyć o co mi chodzi, ale to wymaga dłuższej wypowiedzi, bo co napiszę jednio zdanie, to okazuje się, że wymaga pięciu następnych dopowiedzenia.
16-06-2011 08:46
Ocena:
+7
(+1) [troll]
@dzem
Istnieją bardzo ciekawe badania sprowadzające radziecki komunizm do prądu religijnego z ludźmi-bogami na czele.
16-06-2011 09:31
ment
Ocena:
+9
(+1) [troll]
Religia to zło i głupota. Czas to zrozumieć. To nie jest kwestia tej czy innej religii, one w swoim założeniu są niecne.
16-06-2011 09:44
Ocena:
+9
(+1) [troll]
Tylko wiesz, mencie, że to, co mówisz, też jest formą przekonania religijnego. Zwłaszcza, gdy zaczynasz używać takich sformułowań jak "to jest zło". Wiara w istnienie moralnego podłoża jest już efektem wiary w pozamaterialne reguły świata. Jak się czujesz, nazywając samego siebie złym i głupim?

Nie potrafię nie czuć się fajny, gdy widzę, że Wy mnie szmacicie i wyśmiewacie, a ja jakoś Was nie uciskam i krzywdy Wam nie robię, w zatarg z Wami nie wchodzę.
16-06-2011 10:04
zigzak
Ocena:
+1
(+1) [troll]
Warto nie rozwazac takich sytuacji wogole, bo publiczne rozmowy o polityce i religii sa raz, ze niesmaczne, dwa ze konfliktogenne, trzy - nie wnosza niczego nowego. Czter wreszcie - co to ma wspolnego z erpegie?
No chyba, ze lucek pozazdroscil slawy lawerysowi i chce pobic jego liczbe komciow :)
dobra droga do tego.
16-06-2011 10:05
Scobin
@ment
Ocena:
+8
(+1) [troll]
Głupie poglądy na temat religii są głupie. :)

Pozdrowienia od złego i głupiego!
16-06-2011 10:13
lucek
Ocena:
+13
(+1) [troll]
@ment +1

@Aure
Zło to kategoria moralna, ale również i etyczna. Przyjęcie kodeksu etycznego, nieopartego o wiarę w wymyślone protezy, jest, z wielu względów, zdrowszym rozwiązaniem.

Czuj się fajny w swoim lubieniu muzyki, graniu w rpgi, czytaniu książek, dłubaniu w uchu, przyglądaniu się chmurom, jedzeniu ciastek. W byciu Maciejem G. A nie w byciu wyznawcą Chrystusa, Jehowy - czy kogokolwiek innego. Przynajmniej dla mnie ma to znaczenie.


@zigzak
Jak wiele razy do tej pory, twój komentarz podkreśla twój intelekt.


@Staszek
:-*



luc.
16-06-2011 10:39
Ocena:
+5
(+1) [troll]
"Kategoria etyczna" nie będąca związana z wiarą? Hm. ; )

Lucku, nie stawiam na pierwszym miejscu bycia fajnym - to uczucie samo wychodzi w sytuacjach, jak ta. Gdybym chciał, żeby inni mnie dobrze odbierali, musiałbym się Wam podporządkować. A jako, że wierzę w moralność, wierzę też, że nie należy kierować swego życia głosem większości, tylko tym, co się uważa za słuszne. Świat wypełniony ludźmi, którzy dążą do tego, by we własnym mniemaniu być super, wcale a wcale mi się nie podoba.

Może i w tych i wszystkich innych czasach to Wy jesteście tymi silniejszymi, ale na mnie to nie robi wrażenia.
16-06-2011 10:48
ment
Ocena:
+3
(+1) [troll]
@Aureus
Lucek trafnie to ujął. Nie wiem, skąd durne przekonanie, że wartościowanie i etyka muszą pochodzić od siły wyższej? Przyjmuję swoje zasady, według których rozróżniam dobro i zło.
Co więcej, nie uważam, żeby wytknięcie blędu, ułomności psychicznej było od razu szmaceniem, choć wyśmiewaniem już prędzej.

@Scobin
Zapewne takie poglądy takie właśnie są, jak piszesz.

@lucek
Tak na dobrą sprawę, why do you even bother? :)
16-06-2011 10:55
solcys
Ocena:
0
(+1) [troll]
Jeśli black metal to bunt to w takim razie to jest "true black metal" ;)
16-06-2011 10:55
Ocena:
+4
(+1) [troll]
Od dawna wiadomo, panowie, że "religia" to nie tylko wierzenie w istnienie siły wyższej.

Powinniście dostrzegać, że w momencie, gdy mówicie: "ja jestem wykładnikiem tego, co dobre", tworzycie pogląd religijny: "istnieje dobro".

Jeżeli to dla Was nie jest jasne, nie mamy o czym mówić.
16-06-2011 11:03
Albiorix
Ocena:
+5
(+1) [troll]
Religie są super. Sam stworzyłem ze trzy, z czego jedna miała w swoim czasie całkiem zauważalną liczbę wyznawców. Satanizm to też religia a bycie ateistą i śpiewanie "Szatan Szatan Bum Tralala" jest po prostu głupie - to tak jakby wyrażać swoją niechęć do matematyki poprzez używanie liczb ujemnych.

Ed: Aureus, pojęcie absolutnego dobra i zła nie jest potrzebne dla praktycznej koncepcji dobra i zła. A jest ona prosta: dobro to coś co powinno się robić a zło to coś czego nie powinno się robić. To elementarne idee procesu decyzyjnego, bardziej pierwotne niż cywilizacja, wspólne dla każdej działającej sieci neuronowej.
16-06-2011 11:09
solcys
@Albiorix
Ocena:
0
(+1) [troll]
"satanizm laveyański, zwany też filozoficznym, uznający Szatana za symbol pewnych idei, takich jak siła woli i postępowanie według swoich pragnień zależnie od własnego systemu wartości i norm moralnych."
Żeby nie było: nie jestem satanistą.
16-06-2011 11:13
ment
Ocena:
0
(+1) [troll]
@Aureus
Jasne, wszystko można podciągnąć pod religię ostatnio, nawet ateizm. Jakoś wyznawcy tego poglądu zdają się nie zauważać, że prowadzi to do absurdu. Bo przecież to, że nie wierzę w istnienie zombie-Hitlera czy gadający kaloryfer jest tak samo religijne jak wiara w Jahwe i spółkę. Bzdura totalna.

Jeśli mówię, że coś jest dobre lub o dobru w ogóle, nie znaczy to, że wyznaję istnienie jakiegoś uniwersalnego dobra -oznacza to, że wartościuję według swoich kryteriów. Tyle i aż tyle.
16-06-2011 11:17
Albiorix
Ocena:
+2
(+1) [troll]
@solcys: Wiem, po prostu twierdzę, że to durnowaty wybór symboliki.

"Jesteśmy wegetarianami, dlatego będziemy o sobie mówić bekonożercy, ponieważ bekon jest symbolem wolności od dietetycznych tabu religii semickich, BEKOOON! KASZANKAAAA!"

"Nie uznajemy oglądania telewizji, dlatego będziemy się nazywać reklamooglądacze, bo reklamy są przerwą w programie. NAJLEPSZY PROSZEEEEEK! ZŁOOOO!"
16-06-2011 11:20
zigzak
Ocena:
+2
(+1) [troll]
lucku, podważanie mojego intelektu jest dobrą zaczepką na generowanie większęj ilości komciów, więc proszę, pomogę ci :)
A tak serio, to podtrzymuję zdanie. Tworzenie konfliktowych wpisów, które poza wartościami poznawczymi (element poboczny i dla zainteresowanych) nie mają innej wartości, niż własnie sianie rozłamu, kłotni i byc może flejmów. Dlatego uważam, że upolitycznianie i "ureligijnianie" bloga poświęconego apolitycznemu i areligijnemu hobby jest niesmaczne.
Jest to więc kwestia smaku, nie zaś intelektu.
Jeśli zaś łatwo przychodzi ci obrażac ludzi, którzy twierdzą coś przeciwnego niż ty chciałbyś żeby twierdzono, to twój problem, emocjonalny, a może i intelektualny.

Wogóle to co ma taki wpis zasygnalizowac? że bycie szatanistą jest niebezpieczne?
Jazda na szybkim motorze bez kasku też jest niebezpieczna. Nazwałbym ją nawet głupią.
Ergo...
Ludzie lubią to co robią i robią to co lubią. Jeśli liczą sie z konsekwencjami, to dobrze. Gorzej jak stają się gloryfikowanymi na blogach męczennikami... męczennikami własnej głupoty.
Choc piękniej i szlachetniej jest nazwac ich - rewolucjonistami, buntownikami walczącymi o Sprawę.
Tyle, EOT.

16-06-2011 11:23
Ocena:
+4
(+1) [troll]
A być może oznacza, że musisz się dostosowywać do otaczającego Ciebie świata i tchórzliwie przyjmujesz to, co powszechnie dobre. Nie kradniesz, bo świat wymierza za to kary - więc żeby przed samym sobą wypaść pozytywnie, nie mówisz, że naginasz się do większości, tylko, że pogląd ten wywodzi się z Twoich własnych przekonań. A o superego i kulturowym bagażu na wszelki wypadek się zapomina.

Istnieje bardzo wiele takich "być może", które zazwyczaj prowadzą do jednego: człowiek potrzebuje zachwycić się samym sobą i wymyśli bardzo wiele wymówek, byle tylko móc to osiągnąć.

Ah, gdzie te czasy satanizmu dziewiętnastowiecznego, gdzie ludzie mieli dość jaj, by naprawdę zrywać z przekonaniami ogółu i powiedzieć, że to oni są centrum wszechświata. : )

---
Edit: Zigzak, trollujesz.
16-06-2011 11:24
ment
Ocena:
+3
(+1) [troll]
@A
Ależ oczywiście, że i tak może być. Co więcej, z takiego założenia po części wychodze -staram się nie robić tego, co może mi przynieść opłakane skutki. Tak, to jest pragmatyczne podejście. Co więcej, w kwestiach ważnych staram się postępować tak, jak chciałbym, żeby inni postępowali. (Jeśli chcesz, możesz mi teraz odpowiednim zapisem biblijnym w twarz rzucić. ;) )

Wiesz, takie "być może" zakłada, że albo jestem nieświadomy, albo zakłamany -może i tak być, nie jestem aż tak niepokorny, żeby twierdzić, że jestem super i wszechwiedzący.

Ale, czuję się ze sobą dobrze i to jest najważniejsze. Dzięki temu na codzień mogę innych częstować uprzejmością, dobrym humorem, etc. Co jak dla mnie jest dowodem na to, że ta filozofia, jakiekolwiek byłyby jej korzenie, sprawdza się do moich potrzeb.


Uważam jednak, że odbiegamy od tematu, bo praktyczne podejście do życia nijak ma się do religii i jej słabości.
16-06-2011 11:32
Albiorix
Ocena:
+3
(+1) [troll]
Notka Lucka oprócz wartości zaczepnej zawiera też treści muzyczne.

Link do Janazy i Dhul-Qarnayn prowadzą do jakiejś encyklopedii z czego niewiele wynika i ciężko doklikać się do muzyki. Lepszy byłby taki link np;

http://www.youtube.com/watch?v=380 9Tjka5ko
A Dhul-Qarnayn nie mogę znaleźć w krótkim czasie.

Al-namrood i Ayyur prowadzą do muzyki co jest OK.



16-06-2011 11:43
nimdil
Ocena:
+6
(+1) [troll]
Problem w/w opisany nie jest po stronie religii jako takiej tylko po stronie systemu rządów i rządów jako takich. Religia to w tym wypadku narzędzie.

Nagonka antyreligijna jaka tutaj się pojawia pachnie seansem nienawiści.
16-06-2011 11:47
tomakon
Ocena:
+8
(+1) [troll]
Flejm religijny? Dajcie spokój. Zrozumiałem (?) notkę lucka jako informację o tym, jak muzyka staje się częścią rewolucji (być może nie tylko kulturalnej) na bliskim wschodzie.

@zigzak
//Jeśli liczą sie z konsekwencjami, to dobrze. Gorzej jak stają się gloryfikowanymi na blogach męczennikami... męczennikami własnej głupoty.//
Jak to czytam to czuję się męczennikiem CZYJEJŚ głupoty.
16-06-2011 11:56
Albiorix
Ocena:
+7
(+1) [troll]
Zakładanie że (prawie) wszelkie problemy ludzkości wynikają z jakiegoś elementu struktury i porządku społecznego jest w ogóle super radosnym przejawem wybitnego optymizmu.

Może to wina religii? A może rzymskiego katolicyzmu w szczególności? A może to wina monarchii albo demokracji? A może to wina rządów w ogóle? A może to wina burżuazji, nierówności klasowej i pieniądza w ogóle? A może to wina jakiejś mniejszości etnicznej?

Założenie, że w cywilizację wpisane są od wieków jakieś komórki rakowe, które wystarczyłoby wyciąć by stworzyć automatycznie cywilizację lepszą moralnie, produktywniejszą i szczęśliwszą jest bardzo miłe. Oznacza wiarę w ludzkość zdolną do tworzenia stabilnych, harmonijnych, sprawiedliwych i pokojowych społeczności, jeśli tylko uda się wyciąć chwasta. To by naprawdę było fajne.

Niestety zwykle po wycięciu domniemanego raka szybko się okazuje że pacjent cierpiał na kamienie nerkowe a my wyleczyliśmy je wycięciem obu nerek.
16-06-2011 12:03
Kumo
Ocena:
+5
(+1) [troll]
Odnośnie notki:
Trochę nie rozumiem po co ta pierwsza część, o norweskim black metalu... Jeśli członkowie jakiegoś ruchu dokonują morderstw i podpaleń, to "nagonka" jest rzeczą jak najbardziej zrozumiałą. Oczywiście można zamiast tego wsadzać tylko winnych... kiedy będzie można ich wskazać palcem, bo komuś znowu zrobią krzywdę.
Jeśli miało to być porównanie ("w Europie ze względu na morderstwa i podpalenia groził ostracyzm i więzienie, a w Arabii Saudyjskiej można zginąć za samo śpiewanie), to wyszło trochę niezrozumiale. BTW, w tym wypadku kumple Ohlina i reszta kojarzą mi się raczej z tymi fanatycznymi muzułmanami - tak samo atakowali ludzi z powodu poglądów/orientacji seksualnej.

Ale z drugiej strony, odnośnie drugiej części notki: jeśli ktoś potrafi z narażeniem życia wyrażać swoje poglądy, to chyba warto o tym mówić.

Co do ateizmu:
Jeśli ktoś po prostu nie wierzy w Boga czy jakąkolwiek wyższą siłę, to nie ma IMO mowy o żadnej religii. Poglądy jak każde inne. Ale jeżeli za wszelką cenę gromadzi dowody na poparcie swych racji (dogmatów?) i za wszelką cenę usiłuje przekonać do nich otoczenie, to mamy do czynienia z jakiegoś rodzaju odpowiednikiem religii (dla danej osoby pełni on taka samą funkcję, jak religia dla wyznawców). A jeśli z tego powodu np. podpala kościoły i agresywnie atakuje poglądy wierzących, to mówimy o fanatyku.

EDIT:
Póki co nie daję polecanki, bo - jak wspomniałem - nie do końca czaję, o co biega w części notki. A samego religijno - ateistycznego flejma reklamować mi się nie chce.
Sorry, lucek!
16-06-2011 12:41
Gol
Ocena:
0
(+1) [troll]
Kurcze szkoda, że nie ma zespołów muzycznych religijnych fanatyków co łapią d. metalowców i podpalają im domy, to musi być cool - wet za wet czy jakoś tak. Agresja i przemoc jest cool ;]. Religia to fanatyzm, na szczęście jest ateizm który zawsze jest pokojowy i nas przed tym ciemnogrodem obroni...tylko cholera tej d. metalowej agresji nie rozumiem :]
16-06-2011 12:42
Albiorix
Ocena:
+1
(+1) [troll]
W Islamie akurat znajdują się takie grupy. Tylko nie grają rocka.
16-06-2011 13:01
tomakon
Ocena:
0
(+1) [troll]
Czyżby notka została ukryta?
16-06-2011 13:30
Gol
Ocena:
0
(+1) [troll]
@Albiorix więc się nie liczą, bo liczy się tylko Rock and roll, a bez muzyki nie ma odpowiednika tych luckowych d.metalowych grup ;]
16-06-2011 13:33
ment
Ocena:
0
(+1) [troll]
Ta, teraz moderacja już nie uciska wolności słowa. :)
16-06-2011 13:39
repek
Ocena:
0
(+1) [troll]
[fhtagn]Wolność słowa nie ma tu nic do rzeczy. Lucku, skasuj wulgaryzm, proszę.[fhtagn]
16-06-2011 13:49
Noth
Ocena:
+1
(+1) [troll]
@ Aureus

Etyka to nie religia. Religie tworzą swoje własne etyki, ale nie zachodzi proces odwrotny gdyż mamy etyki areligijne np. utylitaryzm czy etykę opiekuna spolegliwego.

Jak ktoś ma jakąś opinie na temat wartości (np. ja jestem kryterium zła i dobra) to jest to pogląd etyczny a nie religijny, aczkolwiek może być powodowany poglądami religijnymi głoszącej to osoby (i zazwyczaj tak się dzieje) ale nie jest to konieczność.
16-06-2011 13:59
repek
Ocena:
0
(+1) [troll]
[fhtagn]Dzięki, lucek[fhtagn]
16-06-2011 14:42
lucek
Ocena:
+2
(+1) [troll]
Wulgaryzm usunięty.

@ment
Nie wiem, kurde. Czasem tak mam, na ogół lenistwo zwycięża i odpuszczam.


@zigzak
Drogi zigzaku, nie śmiałbym podważać Twojego intelektu! Musiałeś opacznie zrozumieć mój komplementujący Cię komentarz!


@Kumo
A propos "sory" i black metalu - polecam linka :-D


@repek
Tak jest!


@Gol
d. metalowcy = d(pupa) metalowcy? Dobrze rozumiem?


l.
16-06-2011 14:53
zatapatique
Ocena:
0
(+1) [troll]
d. metalowcy = dumni metalowcy
16-06-2011 15:06
~Karol Marks

Użytkownik niezarejestrowany
Ocena:
+5
(+1) [troll]
Już dawno powtarzałem, że religia to opium dla ludu.
16-06-2011 15:15
nimdil
@~Karol Marks
Ocena:
+12
(+1) [troll]
Opium ludu, nie dla. Ale w tym wieku pamięć może Ci szwankować nawet odnośnie własnych tekstów.
16-06-2011 15:35
CE2AR
Ocena:
+8
(+1) [troll]
Eh, rozumiem, że wzywanie do spalenia pierniczonego koranu jest dla odmiany przekazem cholernie pokojowym i pełnym miłości?

Nigdy nie zrozumiem blackmetalu :D
16-06-2011 15:44
~Karol Marks

Użytkownik niezarejestrowany
Ocena:
+2
(+1) [troll]
@nimdil

Pod tym względem stałem się leninistą. Tylko krowa nie zmienia poglądów, rozumiesz.
16-06-2011 15:54
Ocena:
+1
(+1) [troll]
@Marks

Ale powtarzałeś też w gazetach, że należy wybić highlanderów, Basków i Romów.
16-06-2011 16:00
Mayhnavea
Ocena:
+9
(+1) [troll]
@ Aureus:
Nie zapominaj, że kultura nie zaczęła się ani od Jazusa ani od Mojżesza. Nie każda religia staje się gwarantem etyki, do tego posługującej się wartościami "dobra" i "zła" w Twoim rozumieniu. Np. bogowie greccy w niczym nie pomagali; część religii polegała na próbie przebłagania bóstw, aby nie niszczyły świata, a nie na dawaniu przykładu "jak żyć". Sokrates jako jeden z pierwszych w naszej kulturze dojrzałych moralistów odżegnywał się od bogów. A do tego etyk nawet w chrześcijaństwie znalazłoby się sporo, a to tylko koniuszek europejskiego nosa, ignorujący wiele tysięcy lat tradycji azjatyckich, z Ameryk czy Australii.
16-06-2011 16:07
Ocena:
0
(+1) [troll]
Nie wiem, do czego się odnosisz, Julianie, choć się z Tobą zgadzam.
16-06-2011 16:10
nimdil
@~Karol Marks
Ocena:
+2
(+1) [troll]
Ale czemu na głupsze o_O
16-06-2011 16:16
~Karol Marks

Użytkownik niezarejestrowany
Ocena:
0
(+1) [troll]
@Aureus

Własnie takie trolle (wtedy jeszcze gazetowe) jak Ty sprawiły, że zaprzestałem pisania. Wyciągasz zdania z ich kontekstu, zarówno historycznego, jak i gospodarczego, zapominając, że Sprawą o którą walczyłem było dobro ludzkości. Jednak ku mojemu rozczarowaniu reprezentowane przez Ciebie obskurantyzm i zabobon zwyciężyły postęp. Wstyd.
16-06-2011 16:25
Ocena:
+2
(+1) [troll]
Ależ skąd, czytałem ten artykuł. Dobrze pamiętam ten fragment. Sparafrazuję: "Europa idzie naprzód, jednak ludy takie jak szkoccy górale, Baskowie i Romowie pozostają dwa kroki z tyłu. Jedynym rozwiązaniem jest ich eksterminacja".

Tak, dobre czasy. : )
16-06-2011 16:36
Mayhnavea
Ocena:
+1
(+1) [troll]
@ Aureus:
Nie wiem, do czego się odnosisz, Julianie, choć się z Tobą zgadzam.

Odnosiłem się do tych spośród Twoich wypowiedzi:

Tylko wiesz, mencie, że to, co mówisz, też jest formą przekonania religijnego. Zwłaszcza, gdy zaczynasz używać takich sformułowań jak "to jest zło". Wiara w istnienie moralnego podłoża jest już efektem wiary w pozamaterialne reguły świata.

oraz

Powinniście dostrzegać, że w momencie, gdy mówicie: "ja jestem wykładnikiem tego, co dobre", tworzycie pogląd religijny: "istnieje dobro".

Jeżeli to dla Was nie jest jasne, nie mamy o czym mówić.


Ale skoro się zgadzamy, to w porzo :)
16-06-2011 18:30

Strony:  [1]  [2]  [3]  [4]  »






Konto Polter Plus
Wyszukiwarka graczy i MG

Działy bloga

Ostatnie notki na blogu

31 III :: Game Chef 2012 (0)
21 X :: Kraków? Kraków! (17)
05 X :: Bułgarskie granie (44)

Aktywność użytkownika

Blogują

17 V :: Aesandill :: Zdziczałe zombie, czyli mi... (7)
17 V :: Zireael :: Średniowieczne potwory mają... (5)
17 V :: Szept :: Nadeszła Gra cz. 7 (8)
16 V :: zegarmistrz :: Rozdział 1: Areszt dla N... (13)
16 V :: Eliash :: W imię pokoju - raport nr 3 (18)
16 V :: Ruffle :: Steampunk MMO (Made in China.... (4)
16 V :: bohomaz :: A sześć lat temu... (23)
16 V :: Onslo :: Universal Brawlin' System (17)
16 V :: nerv0 :: Moje małe inspiracje (32)

Facebook