lucek: moja strona | blog | galeria | ranking | kolekcja | lista życzeń | aktualnie gram/czytamO mnie
Urodziłem się w Kielcach, na północy. Było fajnie. A potem przeprowadziłem się do Krakowa. I tu też jest fajnie. Mieszkałem trochę w Warszawie, trochę w Londynie. W Warszawie nie jest fajnie, ale w Londynie tak.
Generalnie produkuję litery. Lubię stare karcianki i drinki z wódki oraz cytryny.
Organizuję konwenty i nudzi mi się praca w obecnym zawodzie. Z rzeczy ważnych i zasadniczych wybieram serie Elder Scrolls, NWN, Family Guy. koreańskie MMORPG i wu-xia. Zajmuję się wegetacją. Jeśli kogoś nie lubię, mówię mu to w twarz.
Plotki mówią, że jestem:
- gburem
- prostakiem
- erudytą
- bucem
Moje strony :
-
blog sesji, które prowadzę,
-
mój livejournal designerski,
wiek: 28;
serce: po lewej, czarne;
wyznanie: kabotyn;
kolor oczu: i tu jest kurde problem;
nadwaga: wziąłem dwie,
rozmiar ego: przeciętne, zatrudniam 6 tragarzy;
lansuję: Wolsung: Magia Wieku Pary.
gram w: Houses of the Blooded, Warhammer I ed., Shadowrun 4/5 ed., Gasnące Słońca, Cyberpunk 2020.
chcę grać w: Klanarchia, Amber DRPG, Ars Magica 5th Ed., Mutant Chronicles.
Omlet mówi o mnie: emocjonalnie upośledzony dupowłaz :-)
Działy: blog,
developer's diary,
film,
kiedy rozum śpi,
komiks,
konwenty,
polemiki,
przepisy,
sennikPodsumowanko? Podsumowanko? Komu podsumowanko?
01-01-2010 06:15
Komentarze: 12W działach:
blog
Flo, ryby.
Nowy rok się zrobił, jest w pytkę. Z czystym sumieniem można zrobić osobiste podsumowanie 2009.
Najlepsza przeczytana książka: Droga Cormaca McCarthiego. Poruszająca, głęboko ekologiczna powieść o śmierci cywilizacji, opowiedziana nie wprost, dookoła, przez nieważną (w makroskali) tragedię dwóch nieważnych (ditto) ludzi.
Dalej Spook country, Opowieści z meekheńskiego pogranicza oraz w końcu zamknięty Lód.
Najlepszy obejrzany film roku: Inglorious Basterds. Quentin, jak zawsze, powala. Wielopiętrowa, arcyciekawa dekonstrukcja - kina jako sztuki, mitu prawdziwości historii; ...
Czytaj dalej
Urodziny Pana lucka!
23-11-2009 01:26
Komentarze: 1W działach:
blog,
developer's diary

Dobra, kłamałem. Wcale nie mam urodzin. Znaczy, mam, ale jeszcze nie teraz, zostało do nich trochę czasu (kto wie, ten wie, kto nie - widocznie nie musi).
O innej rzeczy miało być - otóż mój inny blog przekroczył magiczną liczbę pięciu notek, w związku z czym są szanse, że słomiany zapał zamienił się w szczery płomyczek chęci. Znajdziecie na nim raporty z sesji, które prowadzę w najróżniejszych okolicznościach. Siłą rzeczy, najwięcej będzie tam o pewnej grze na W - ale nie tylko. Jutro rano wpada notka o Wilderness of Mirrors, w pisaniu są APki z sesji ...o straconych latach (kto zaintereso...
Czytaj dalej
Sami tego chcieliście - Jezus Chrystus cRPG
20-11-2009 01:14
Komentarze: 14W działach:
blog,
kiedy rozum śpi

W odpowiedzi na liczne głosy, które odezwały się pod mą poprzednią notką linkuję coś, czego miałem Wam nigdy nie pokazać. Znana jest publicznie moja niechęć do Kościoła, religii i tego typu pierdół - a w miejscach pokroju Polteru nie powinno się o takich rzeczach rozmawiać, żeby nie śmierdoliło. Dlatego nie chciałem nawet prowokować.
Ale Wasze głosy, kochani Hipotetyczni Czytelnicy [(c) Borejko], Wasza nieskrywana sympatia do takich projektów każe mi zrobić dwie rzeczy.
Najpierw - cytata.
The greatest story ever told becomes the greatest story ever EXPERIENCED! The You Testament takes yo...
Czytaj dalej
Wytrącić antygrową broń z ręki Radiosłuchaczek!
19-11-2009 14:40
Komentarze: 23W działach:
blog,
kiedy rozum śpi
Khem.
I jeszcze sznurek.
l.
Czytaj dalej
Marchewkowy Potwór - akt 1, scena 1
17-11-2009 20:41
Komentarze: 13W działach:
przepisy,
blog

Flo, rybki.
Z poczuciem dumy z samego siebie oraz satysfakcją z dobrze spełnionej pracy zakończyłem dzisiejszy dzień aktywności parazawodowej. W nagrodę za tak owocną pracę postanowiłem upiec sobie ciasto. Dość dodać, że od jakiegoś czasu chodzi za mną amerykański marchewkowiec - i wszystko staje się jasne.
Do zbudowania tej maszyny zagłady użyłem:
- 3 szklanek startej, odciśniętej marchwi,
- 3 jaj,
- 3 szklanek mąki,
- 3 półszklanek cukru,
- 3 łyżeczek sody,
- pół szklanki oleju,
- łyżeczki soli,
- łyżeczki cynamonu,
- łyżeczki chili (tak, chili),
- puszki ananasów,
Wszystko pakuje...
Czytaj dalej
Nibykonkurs 14 zakończony
05-11-2009 18:26
Komentarze: 3W działach:
blog,
developer's diary

*mryg*
Dziś minął deadline kolejnej edycji Nibykonkursu. Jeśli nie wiecie, co to takiego, polecam zajrzeć na tę stronę i przeczytać artykuł beacona.
W skrócie - jest to konkurs na grę autorską w tydzień. Zakończona dziś 14 edycja przyniosła plon w postaci siedmiu gier, być może spłyną jeszcze jakieś spóźnialskie projekty.
Zapraszam do zapoznania się z wszystkimi pracami - oto odpowiedni wątek na forum gier autorskich
Moja gra nosi tytuł ...o straconych latach, jej tematem jest spisek, teatr i Szekspir. Jeśli chcecie dowiedzieć się więcej - zapraszam do lektury:
Osiem stron mojej gry - .....
Czytaj dalej
Moda na APki
03-11-2009 11:11
Komentarze: 5W działach:
blog

Chciałem oznajmić, że również i ja uległem modzie na prowadzenie Actual Play ze swoich sesji. Pod adresem http://moje-granie.blogspot.com znajdziecie APki z sesji, które prowadziłem - siłą rzeczy będą to głównie raporty z rozgrywanych w ramach Parowych Opowieści scenariuszy.
A, czy już Wam wspominałem, żebyście przyjechali na Falkon?. Jeśli nie, to mówię - przyjedźcie na Falkon :-)
Dodatkowo - bekon szuka graczy w Warszawie!. Jeśli macie ochotę pograć u fajnego bekona - walcie jak w dym, to dobry wybór.
PS. Zdjęcie nostalgiczne :-) Takie wilczyce? To musi być Wolsung ;-)
l.
Czytaj dalej
Rzeczywistość.
22-10-2009 17:04
Komentarze: 7W działach:
blog

Jest sobie na Drodze Mlecznej gwiazda. Nazywa się Antares i jest jedną z całkiem dużych, aczkolwiek niekoniecznie największych gwiazd, jakie istnieją. Jej promień jest osiemset razy większy od promienia Słońca. Oznacza to, na przykład:
- gdyby środeczek Antaresa był tam, gdzie jest środek naszego Słoneczka, powierzchnia Antaresa kończyłaby się gdzieś między Marsem a Jowiszem.
- gdybyś mieszkał na południowym biegunie Antaresa a pracował na biegunie północnym i zbudował autostradę, łączącą te dwa miejsca, to do pracy, zakładając że jedziesz non stop ze średnią prędkością 150 km/h dotarłbyś p...
Czytaj dalej
Hellboy i hobbit handlują trupami!
15-10-2009 18:34
Komentarze: 1W działach:
blog,
komiks

Powiem to od razu - dawno nie widziałem tak wypaśnej, śmiesznej, dobrze zrobionej czarnej komedii. Chyba od "Death at a Funeral" Franka Oza z 2007 roku. Staram się sięgnąć pamięcią w tył, przypomnieć sobie masę tytułów, jakie wciągnąłem w siebie przez ostatnie dwa lata, ale nic mądrego nie wypływa na wierzch.
Tym bardziej zdecydowanie polecam zatem czułym oczom wszystkich widzów rewelacyjne "I Sell the Dead" z gościem, który grał Meriadoka a potem zgubił się na wyspie czy tam niewyspie, rozgrywającym pierwsze skrzypeczki pod akompaniament kolesia, który gra antychrysta i to do tego na moto...
Czytaj dalej
Plany na październik - notka organizacyjna
08-10-2009 00:01
Komentarze: 5W działach:
developer's diary,
konwenty,
blog

Flo, rybki
Skończyło się lato i już nie jest tak fajnie, jak na świecie być powinno. Gdyby Hastur chciał, żeby istniała zima, to dałby nam narty zamiast stóp. To moje osobiste zdanie na ten temat.
Mam do poruszenia trzy zasadnicze tematy:
Po pierwsze: zapytuję: kto chce grać w Wolsunga - a konkretnie w betatesty "Operacji Wotan"? Od razu uprzedzam, są kruczki.
Po drugie: za chwilę Nawikon 2009, w tej notce znajdziecie szczegóły wyjazdowe nieformalnej grupy z Krakowa. Mile widziani dodatkowi chętni do wspólnego wyjazdu, jeszcze milej - chętne.
Po trzecie: za chwilę, ale dłuższą - Chrz...
Czytaj dalej